Nie wiem jak tam u Was, ale mój dzień zdecydowanie musi zacząć się od dobrej kawy. Od kiedy pojawił się bobas, to jest to poranna oczysta oczywistość. Nic dziwnego, że ostatnio bardzo wkręcił mnie ten zapach i jak wreszcie spróbowałam masła kawowego do ciała, twarzy, a przede wszystkim pod oczy – totalnie przepadłam! Jeśli uwielbiacie zapach kawy to zdecydowanie polecam.
Masło kawowe to bardzo przyjemne w użyciu masło roślinne, wytwarzane przez tłoczenie na zimno ziaren kawy Arabica. Przyjemnie rozpuszcza się na skórze, odczuwalnie ją odżywia, regeneruje i chroni.
Ostatnimi czasy używam masła kawowego co rano jako:
- masło do ust – idealnei zabezpiecza przed utratą wody
- krem pod oczy – mega ochrona, odżywienie i pobudzenie krążenia
- czasem jako krem ochronny na policzki jak wychodzę na mróz
Masło kawowe można stosować również jako świetny balsam do ciała po kąpieli. Czekam na lato, kiedy to będzie pełniło funkcję kosmetyku wyrównującego koloryt i regenerującego skórę.
Jakie ma właściwości ma kofeina w kosmetykach?
- mocno pobudza mikrokrążenie (wiadomo, przecież to kofeina :)) i drenująco, zapobiegając obrzękom
- to silny antyoksydant
- odżywia skórę, zapobiega przeznaskórkowej utracie wody
- zapobiega powstawaniu cellulitu (kofeina hamuje lipogenezę)
- dotlenia skórę i ją napina
- redukuje obrzęki pod oczami
- poprawia koloryt i przedłuża trwałość opalenizny, ma lekkie właściwości brązujące
- zapobiega powstawaniu zmarszczek
- pobudza porost włosów, więc można z niego przyrządzać różne mikstury na włosy. Nie próbowałam, więc się tutaj nie wypowiem :)
Zapach mydła Ministerstwa Dobrego Mydła akurat średnio przypadł mi do gustu, ale masełko zdecydowanie polecam bardzo bardzo!
Buziaki




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz